piątek, 20 listopada 2020

                                                RADOŚĆ... mimo wszystko...😊

 

Dzisiaj przez długą chwilę byłam na moim Blogu. A to za sprawą Jeremiego, który postanowił poczytać babcine wierszyki pisane kiedyś dla Niego...Minęło kolejnych kilka lat...Jeremi jest uczniem trzeciej klasy. Bystrym i aktywnym chłopcem...moim wspaniałym Wnukiem. Cieszą mnie wszystkie Jego sukcesy, smucą zmartwienia...bo kto ich nie ma ? Szczęśliwie są w mniejszości😊

A tu kolejny sukces Jeremiego; udział w Konkursie zakończony miejscem na "pudle" Jest radość 😊

      Praca konkursowa; plakat "Bądźmy Eko dla Wrocławia"

 




 

Rozstrzygnięcie Konkursu uradowało nas wszystkich; zwłaszcza, że żyjemy dzisiaj w trudnych czasach, odizolowani od siebie...tęskniący za normalnym życiem, które zniknęło wraz z rozpanoszeniem się na świecie pandemii koronawirusa....Wszystko, co była dotąd, było wielkim szczęściem...niejednokrotnie docenianym dopiero teraz, kiedy marzy się o zwykłym, rodzinnym spotkaniu i przytuleniu Wnuków...




Na pierwszym zdjęciu Jeremi z Rysiem jeszcze w "normalnych" czasach, na drugim Jeremi dzisiaj...














sobota, 24 listopada 2018




Kolejne ważne wydarzenie w życiu Jeremiego





 Jeremi jest już uczniem pierwszej klasy,  a na zdjęciu z babcią Elżbietą w dniu pasowania; był hymn, był pan Dyrektor i było wielkie pióro...

czwartek, 14 czerwca 2018


 14.06.2018 r.

Trudno uwierzyć, ale to prawda....Jeremi kończy zerówkę i od września rozpoczyna naukę w pierwszej, a może drugiej klasie. Jest wyjątkowym chłopcem; niezwykle inteligentnym z ogromnym zasobem wiedzy i umiejętności...Podobnie jak jego mama Maja, Jeremi ma możliwość skończyć naukę szybciej niż koledzy i koleżanki z grupy...Mai jednak bardziej zależało na pokonywaniu kolejnych klas w gronie  rówieśników niż przyspieszeniu edukacji. Co wybierze Jeremi, okaże się wkrótce...

                                                                            

wtorek, 14 lutego 2017

Nie odwiedzałam swojego bloga ponad dwa lata. Wiele się zmieniło w życiu małego Jeremiego. Jest już całkiem poważnym starszym przedszkolakiem, który od września rozpocznie naukę  w klasie zerowej. W naszym życiu pojawił się drugi mały chłopczyk; Ryszard, synek naszego syna Piotra i Martyny. Jeremi marzy o braciszku lub siostrzyczce, a póki co jest szczęśliwy, gdy może spotkać się z Rysiem.

                                           A oto Jeremi i Rysio :) dwaj wspaniali chłopcy :)


wtorek, 27 stycznia 2015

Gdyby kózka nie skakała :(

Jeremi pierwszy raz w życiu jechał karetką, pierwszy raz w życiu spędził wiele godzin na pogotowiu, pierwszy raz w życiu miał prześwietlany kręgosłup szyjny i pierwszy raz w życiu nosi kołnierz ortopedyczny. I niech to wszystko będzie pierwszym i OSTATNIM RAZEM...

Jeremi, mały koziołek, który po łóżku skakał...
"Gdyby koziołek nie skakał, to by nam wcale nie płakał..."

Wierszyk dla Jeremiego, o Jeremim autorstwa Oli Sebald :)

 Spotkał dziś Jeremi w swej książeczce Sowę,
a Sowa z wrażenia łapie się za głowę
i pyta zdziwiona „Co Ty znów zrobiłeś?
Komin z chatki z lasu na szyję włożyłeś?”

A Jeremi na to, że to komin żaden,
tylko tak niechcący - zdarzył się wypadek
i na szyi kołnierz - żeby nie bolała
i by głowa zbytnio się nie kołysała.

Zaś Sowa na widok dziwnego kołnierza
wątpi jednak trochę i wciąż nie dowierza,
więc na dalsze strony szybciutko zagląda,
żeby sprawdzić w lesie, jak chatka wygląda.

A w książeczce chatka tak stoi jak stała -
komin wciąż na da dachu - stoi chatka cała!

Kiwa głową Sowa i tak myśli sobie,
że to wszystko trochę nie mieści się w głowie...
Bo co by też było, pojąć nie potrafi,
gdyby ten wypadek zdarzył się żyrafie...?

Dziękujemy raz jeszcze:)

niedziela, 25 stycznia 2015

Zasłuchany Jeremi...

Jeremi uwielbia słuchać bajek; i tych czytanych przez bliskich,  i tych nagranych przez aktorów. Oczywiście największą wartością są dla niego bajki filmy, ale na te rodzice zgadzają się niechętnie :)



Zasłuchany Jeremi w czasie spotkania z Dziadkami w związku z ich styczniowym świętem :)